czwartek, 17 maja 2012

15.05.12

Rano zastanawiałam się , czy iść do szkoły. Bałam się , co mu powiem. Dobra zdecydowałam , że idę. Na pierwszej lekcji spoko nie było go. Uspokoiłam się. Na drugiej lekcji otwieram książkę do matmy , a tam liścik " czwarta przerwa za szkołą " Zdziwiłam się. Sądziłam , że to będzie jakiś kawał. Poszłam tam . Stał tam Maciek . Podszedł do mnie i dał mi 5 róż i przeprosił. Mówił , że nie wie co się z nim działo. I , że takiej sytuacji już nie będzie. Poprosił , żebym się nie gniewała. Nic nie mówiłam , tylko go przytuliłam - nie wiem dlaczego. Jak wróciłam do domu z kwiatami to miałam z 1000 pytań! Och... Podoba mi się Maciek. No zobaczymy co z tego wyniknie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz