środa, 30 maja 2012
18.05.12
Piątek! Na reszcie ! Jak zwykle idę ze znajomymi na imprezę. Mam dopiero 16 lat więc nie piłam, ale koledzy z maturalnej... Tańczyłam dużo z Maćkiem. Troszkę się napił. Poszłam potem na parkiet z koleżankami. Jak wróciłam to Maciek był napity tak , że ledwo stał! Kolega zawiózł mnie i Maćka na rynek. Stamtąd zaprowadziłam Maćka do domu. Tuż koło jego domu zaczął mnie macać i całować. Był taki silny. Uderzyłam go mocno w policzek i przestał. Zadzwoniłam na domofon i poprosiłam , żeby jego rodzice wyszli po Maćka. Bardzo mi podziękowali , a na Maćka patrzyli tak jakby go mieli zaraz zabić. Pewnie będzie miał przerąbane jak wytrzeźwieje! Jego wina! Mógł nie pić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No nie zazdroszczę mu oj nie nie...
OdpowiedzUsuńKocham piątki (o lol)
OdpowiedzUsuńPS. obserwuję- rewanż?
http://you--look-to-my-black-eye.blogspot.com/